Naleśniki z czarnego ryżu

 

Jadacie czasem czarny ryż? Jest pyszny, lekko kleisty, lekko słodki o orzechowym posmaku.
Tak naprawdę po ugotowaniu jego kolor to bardzo ciemny fiolet. A to znów zasługa wysokiej zawartości antocyjanów.
Ma działanie antyzapalne, chroni przed nowotworami i dzięki niemu będziemy się wolniej starzeć. Zmniejsza zagrożenie miażdżycą i podobno również pomaga przy alergii i stanach zapalnych skóry.
Ja najczęściej gotuję go tak, że najpierw namaczam ziarna przez noc, płuczę, a później gotuję na parze. Skoncentrowany smak i maksymalna zawartość składników odżywczych. W ogóle ubóstwiam gotowanie na parze wszystkiego. A wszelkie kasze, ryże czy nasiona gotowane w ten sposób są przepyszne.

Naleśniki z czarnego ryżu

1/2 szklanki czarnego ryżu
sól
ewentualnie odrobina ksylitolu, syropu klonowego lub cukru kokosowego

Krem:
garść nerkowców (namoczonych przez kilka godzin)
1/2 sporego mango
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka soku z pomarańczy
1 łyżeczka skórki z pomarańczy
2 łyżki wiórków kokosowych
szczypta sproszkowanej wanilii
1 łyżka ksylitolu/syropu klonowego (opcjonalnie)
garstka jagód goji (namoczonych)
1 pomarańcza
1 łyżka cukru kokosowego

Czarny ryż zalewam wodą i zostawiam na całą noc.
Ziarenka dokładnie płuczę, dolewam wody trochę ponad ich powierzchnię, dokładam szczyptę soli i dokładnie blenduję. Dolewamy tyle wody by uzyskać dość rzadką konsystencję (raczej rzadszą jak na typowe naleśniki). Smażymy na rozgrzanej patelni (ja smażę beztłuszczowo, ale tu jakość patelni jest kluczowa).
Usmażone odkładam na talerz i nakrywam ściereczką lub folią spożywczą. Dzięki temu zmiękną i staną się elastyczne. Chyba, że komuś zależy na chrupiących to dłużej trzymamy na patelni i studzimy na kratce.
Wiórki kokosowe lekko podprażam na suchej patelni. Uwaga, pilnujemy ciągle mieszając, bo szybko się przypalają.
Do pojemnika wrzucamy mango, nerkowce, sok z cytryny i pomarańczy + skórkę, wanilię i blendujemy na gładziutką masę. Ewentualnie dosładzamy. Dokładamy uprażone wiórki i mieszamy.
Pomarańczę parzymy i myjemy. Połowę kroimy na plastry. Układamy na rozgrzanej patelni, posypujemy cukrem i polewamy sokiem z drugiej połówki. Czekamy aż cukier się rozpuści, połączy z sokiem i zacznie lekko karmelizować. Obracamy na drugą stronę i jeszcze chwilę smażymy. Całość podlewamy odrobiną wody, zmniejszamy ogień i dusimy pod przykryciem ok 10min. Jeżeli w między czasie woda wyparuje to odrobinę dolewamy. Na koniec ewentualny nadmiar odparowujemy.
Gotowe naleśniki smarujemy kremem, posypujemy jagodami goji, a obok dokładamy plastry pomarańczy.

Dodaj komentarz

Szybka zupa z kiszoną kapustą

Jestem wielką fanką szybkich zup, a zwłaszcza kremów. Ostatnio jednak walczę ze sobą, by nie blendować ich całkowicie za każdym razem. Świetna propozycja na szybki

Read More »

Słodko-słony, potrójny sernik

Słodko-słony, zrobiony z trzech rodzajów wegańskiego serka. Jeszcze zanim zostałam weganką, bardzo lubiłam wszelkie desery z dodatkiem koziego sera. Czy to sernik, czy to lody,

Read More »

Pomidorowe kulki mocy

Pomidorowe kulki mocy. Chyba wszyscy już słyszeliśmy o kulkach mocy. Odkąd stały się tak popularne, powstało ich chyba tysiąc różnych wersji w przeróżnych smakach. Nie

Read More »