Balsamiczne śliwki na kalafiorowym puree

Kalafior idealnie nadaje się na wszelkiego rodzaju puree, zupy krem czy pasty. Według mnie on po ugotowaniu, sam w sobie ma taki „maślany” posmak. Kiedyś robiłam z niego również budyń, a nawet lody (muszę to powtórzyć 🙂 . 🥣🥄
Proponuję wam klasyczną wersję puree, ale z dodatkiem balsamicznych śliwek, których słodko-kwaśny posmak idealnie podkręca delikatnego, a samego w sobie i w większej ilości być może troszkę mdłego kalafiora. Jeżeli chcecie jeszcze bardziej podkręcić ten maślany smak to polecam dodać czubatą łyżeczkę „Roślinnej do smarowania pieczywa” od NATURLI.🧈

 

Balsamiczne śliwki na kalafiorowym puree

2-3 porcje

 
1 mniejszy kalafior (ok 400g)
1 nieduża cebula
1/2 łyżeczki mielonego kuminu
szczypta gałki muszkatołowej
2 łyżeczki płatków drożdżowych (opcjonalnie)
1 łyżeczka oliwy lub „masełka” np.  od NATURLI
odrobina mleka roślinnego
sól

 
Śliwki:
200 g śliwek
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżeczka syropu klonowego
szczypta soli
szczypta cynamonu
odrobina pieprzu
kilka gałązek świeżego tymianku
skórka starta z 1/2 cytryny (opcjonalnie)

 
podprażone orzeszki ziemne do podania.

 
Cebulę kroję w kostkę, a kalafiora dzielę na różyczki lub po prostu na mniejsze kawałki. Oba warzywa posypuję większą szczyptą soli i duszę pod przykryciem na małym ogniu, na niewielkiej ilości mleka roślinnego lub wody aż będzie bardzo miękki. Co jakiś czas kontroluję i podlewam odrobina płynu by nic się nie przypaliło.
Dodaję kumin, szczyptę gałki, płatki drożdżowe i tłuszcz blenduję na gładziutko, gęstość reguluję odrobinką mleka roślinnego. W między czasie doprawiam solą.
 
Śliwki kroję na pół i usuwam pestki. Wrzucam je średnio rozgrzaną patelnie (można dodać ciut oleju, ja wrzuciłam na suchą) i podsmażam chwilkę ok 30 sek. Dodaję ocet, syrop, cynamon, sól. Podsmażam jeszcze minutkę potrząsając patelnia. Na koniec dorzucam świeży tymianek, szczyptę świeżo mielonego pieprzu i skórkę z cytryny.
Puree wykładam na talerz, na wierzch nakładam śliwki, a całość posypuję posiekanymi orzeszkami.

 
 

Dodaj komentarz

Fasolowy krem z Chipotle

Bardzo aksamitny krem z czerwonej fasoli. Tym razem wykorzystałam również fasolową „aquafabe”. Ziaren nie odsączam tylko wszystko gotuję razem tworząc „bulion” a następnie miksuję. Gdy

Read More »