Kremowy sernik, niczym baskijski

Wiecie czym charakteryzuje się sernik baskijski? Totalnie kremowym wnętrzem.
Ten sernik robiłam trochę na jego wzór, czyli wyciągnęłam go z pieca gdy środek był jeszcze jak galareta ;). Oczywiście w wersji wegańskiej, na bazie niezastąpionego, sojowego labneh. Można go zrobić z domowego lub kupnego jogurtu sojowego. Jeżeli chcecie robić z kupnego to ilość potrzebną w tym przepisie uzyskacie z około 1 litra jogurtu. Ja lubię taki mocniej odciśnięty, gdzie po odciekaniu zmniejsza on swoją wagę o 40-45%. Natomiast domowy jogurt trzeba trochę mocniej odciskać więc potrzebna jest jego większa ilość, ok 1,5l.

 Z dodatkiem kwaskowatej polewy. Tym razem z czerwonych porzeczek (użyłam mrożonych), ale równie świetnie pasuje tutaj żurawina. Szybki ciasteczkowy spód, zrobiony z ulubionych ciasteczek i czekolady. Natomiast jeżeli ktoś wykorzystujesz już jakieś czekoladowe ciasteczka, to wtedy czekoladę zastąpmy dobrym wegańskim masełkiem lub olejem kokosowym. Sernik na drugi dzień jest właśnie cudownie kremowy, a z każdym następnym robi się gęstszy i bardziej stały. Sama nie wiem którego dnia smakuje mi najbardziej. Z jednej strony uwielbiam tę kremową, puddingową i baskijską konsystencję, ale z drugiej wydaję mi się że z każdym następnym dniem zyskuje jeszcze mocniej na smaku 😉


Tak jak ja kochasz wszelkie serniczki? Wypróbuj również inne wersje, np. ten dyniowy lub na zimno z jagodami.


Kremowy sernik, niczym baskijski

foremka 16cm


Spód:
80g ulubionych ciasteczek,
30g rozpuszczonej gorzkiej czekolady
1/4 łyżeczki soli

Masa:
550g sojowego labneh, patrz wstęp
150g śmietanki kokosowej
180g mleka kokosowego, ja używam tego
35g syropu klonowego, około 3 łyżki
70g ksylitolu
80g soku z cytryny, z około 2 małych cytryn
skórka z dwóch małych cytryn
skórka z 1/2 pomarańczy, opcjonalnie
30-35g mąki ziemniaczanej*
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sproszkowanej wanilii

Porzeczki:
200g czerwonej porzeczki
1 łyżka ksylitolu
1 płaska łyżeczka skrobi kukurydzianej lub mąki ziemniaczanej

*jeżeli mamy mocno odciśnięty labneh o konsystencji kremowego twarogu to dajmy mniejszą ilość maki ziemniaczanej, natomiast jeżeli jest o konsystencji gęstej śmietany dajmy jej więcej.


Składniki na masę wyciągamy z lodówki na około 2h przed pieczeniem, by nie były takie zimne.

Na dno piekarnika wsadzamy foremkę z wodą (pieczemy z parą wodną) i rozgrzewamy go do 180′.
Wszystkie składniki na spód wsadzamy do malaksera, następnie miksujemy aż do połączenia się składników (aż zaczną sklejać się w kulkę). Wykładamy nimi dno foremki wyłożonej papierem do pieczenia, dociskamy a później wsadzamy do lodówki na czas przygotowywania masy.

Wszystkie składniki na masę (poza skórką z pomarańczy, skrobią i wanilią) blendujemy do połączenia i próbujemy. Jak ktoś woli bardziej słodkie to zawsze można dodać więcej ksylitolu. Dodajemy skrobię i ponownie blendujemy, teraz dorzucamy skórkę z pomarańczy i wanilię i mieszamy łyżką lub silikonową szpatułką.
Masę przelewamy na schłodzony spód i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika, po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 150′.
Po tym czasie pieczemy jeszcze około 45-55min. Sernik wyciągamy z piekarnika, aż cieniutka zewnętrzna warstwa będzie lekko ścięta, ale mimo to środek będzie jeszcze trzęsący się jak galareta. Studzimy na blacie, a następnie przekładamy do lodówki min. na całą noc.

Porzeczki z ksylitolem przekładamy do rondelka, zagotowujemy, blendujemy i przecieramy przez sitko by pozbyć się pesteczek. Znów doprowadzamy do wrzenia i gotujemy, aż woda trochę odparuje, całość się zredukuje o około 1/3 i masa zgęstnieje. Dodajemy skrobię rozmieszaną w odrobinie wody lub soku z pomarańczy i dalej podgrzewamy, aż dodatkowo zgęstnieje. Jeżeli ktoś używa żurawiny to skrobia nie będzie potrzebna. Wykładamy na wierzch sernika i odstawiamy, aż dodatkowo stężeje.

Tak jak pisałam we wstępie, serniczek jest baaaardzo kremowy. A z każdym kolejnym dniem robi się coraz gęstszy i bardziej stabilny.
Jestem bardzo ciekawa, którego dnia zasmakuje wam najbardziej 🙂

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Ależ pysznie prezentuje się to ciasto, natychmiast podkręca moją smakową wyobraźnię, chętnie skuszę się na kawałek, a może i dwa. 🙂

    1. admin

      Bardzo się cieszę, bo uwielbiam jedzeniem rozbudzać czyjeś zmysły 😀

Dodaj komentarz

Lody orzechowe

  W mojej zamrażarce lody muszą być zawsze. Zazwyczaj dwa rodzaje, a ten repertuar zmieniam na bieżąco. Nie mam ulubionego smaku. Lubię eksperymenty jak np

Read More »

Szparagowe lody z kokosowym bekonem

Sezon na szparagi jest niestety bardzo króciutki więc trzeba go maksymalnie wykorzystać. Można je chrupać na surowo, grillować, dusić, piec, zrobić z nimi tarte, risotto,

Read More »

Duszone indyjskie ogórki 

  Ostatnio pogoda (przynajmniej u mnie) dała trochę odetchnąć i wręcz zrobiło się dość chłodno Od razu zachciało mi się czegoś ciepłego, gotowanego i aromatycznego.

Read More »