Pieczeń z soczewicy

Pieczeń z brązowej soczewicy i warzyw. Z dodatkiem sosu na bazie jogurtu, tahini i miso, który świetnie uzupełnia dodatek słodko-kwaśnych podduszonych pomidorów. Bardzo fajna świąteczna propozycja na stół w towarzystwie aksamitnego pasztetu z chrzanem. Pieczeń o grudkowatej-mielonej konsystencji, przy której naprawdę nie ma dużo roboty. Jedynie musimy wcześniej namoczyć sobie na noc soczewicę, później wszystko zmielić i czekać aż upiecze się we własnych sokach. Można zjadać zarówno na ciepło jak i na zimno 😉

Bardzo lubię połączenie marchewki i cukinii, które sprawdza sprawdza się również w szybkiej zupce z kiszoną kapustą.

 

Pieczeń z soczewicy

keksówka 17x10cm (u mnie silikonowa)

 

150g brązowej soczewicy

3 ziarenka ziela angielskiego
1/2 łyżeczki nasion kminu rzymskiego
1/3 łyżeczki nasion kminku
1/3 łyżeczki nasion kolendry
większa szalotka, 50g, można zastąpić dowolną cebulą, pokrojonej w kawałki
2 spore ząbki czosnku, roztarte na pastę
100g marchewki, pokrojonej w kawałki
100g cukinii, pokrojonej w kawałki
2 suszone pomidory lub 1 świeży, mniejszy obrany ze skórki
ćwiartka mniejszej kiszonej cytryny, posiekanej lub skórka z 1 całej cytryny
1 łyżka przecieru pomidorowego
1 łyżka sosu sojowego
2 łyżki oliwy lub oleju np. rzepakowego
70 ml bulionu lub wody, część można zastąpić mlekiem roślinnym
30g płatków drożdżowych
15g kaszy manny orkiszowej lub innej, albo np. bułki tartej
sól, świeżo mielony pieprz

Do podania: jogurtowy sos tahini, garść pomidorków koktajlowych (polecam małe san marzano, kupuję w Biedronce)

 

Soczewicę płuczę, zalewam sporą ilością wody i odstawiam na całą noc. Następnego dnia dokładnie płuczę i osuszam na sitku.

Piekarnik rozgrzewam do 175′ termoobieg.
Na suchej patelni, na średnim ogniu podprażam chwilkę ziele angielskie, a po około 1 minucie dodaję kumin, kminek i kolendrę. Podprażam jeszcze chwilkę, aż przyprawy uwolnią aromat i oczywiście uważam by nic nie przypalić. Następnie rozcieram w moździerzu na proszek.

Soczewicę przekładam do malaksera i pulsacyjnie blenduję do grudkowatej konsystencji, coś na kształt drobnego granulatu albo np. mielonego mięsa. Tak samo rozdrabniam szalotkę, marchew, cukinię, suszone pomidory i kiszoną cytrynę, jeżeli się nie mieści to robię to partiami, a w między czasie zgarniam łyżką większe kawałki, które osadziły się na ściankach.

W misce dokładnie mieszam wszystkie składniki pieczeni, przy czym odpowiednio i wedle gustu doprawiam solą i pieprzem. Następnie całość przekładam do foremki (fajnie się tu sprawdza silikonowa), wyrównuję. Formę wkładam do innej większej formy lub blaszki, do której nalewam wrzącą wodę, na wysokość 1/2, a nawet 2/3 formy z pieczenią (czyli pieczemy w kąpieli wodnej). Następnie piekę około 70min, aż wierzch ładnie się przyrumieni.

W między czasie podsmażam chwilkę pomidorki z odrobiną oliwy, aż ładnie się przyrumienią.

Gotową pieczeń wyciągam z piekarnika i odstawiam chociaż na 15min jeżeli będę jeść na ciepło, albo do całkowitego ostudzenia. Później przechowuję w lodówce. Podaję polaną jogurtowym sosem i z rozgniecionymi podsmażonymi pomidorkami,

Jogurtowy sos z tahini:
czubata łyżeczka tahini
łyżeczka jasnej pasty miso lub 1 łyżka sosu sojowego
sok z 1/2 cytryny + 1 łyżeczka syropu klonowego
150g jogurtu roślinnego, np. sojowego
1 łyżka jasnego octu balsamicznego, opcjonalnie
1-2 łyżki wody, do rozcieńczenia

Tahini, miso, sok z cytryny i syrop klonowy rozcieram do połączenia. Następnie dodaję jogurt, ocet balsamiczny, ponownie mieszam i ewentualnie dolewam odrobinę wody jeżeli sos jest zbyt gęsty.

Dodaj komentarz

Lody z prażonym kokosem

Lody z prażonym kokosem. Kokos i ananas to smaki, które od razu kojarzą mi się z wakacjami, latem i tropikalnymi temperaturami. Ten duet zawsze idzie

Read More »

Jaglane crepes z truskawkami

Od zawsze byłam fanką cieniutkich naleśników. To właśnie te w typie francuskim smakują mi najlepiej. Zdarzało się, że potrafiłam usmażyć tak cieniusieńkie jak kartka papieru,

Read More »