Duszone pory z buraczanym hummusem i dukkah

Duszone, młode pory z buraczanym hummusem i aromatyczną mieszanką dukkah. Mięciutkie, wręcz maślane, słodziutkie i rozpływające się w ustach kawałki pora. Posmarowane czerwonym hummusem z dodatkiem czarnego kardamonu i dodatkowo wykończone chrupiącymi, korzennymi orzechami. Jeżeli nie macie akurat młodziutkich i delikatnych porów, można wykorzystać większe, ale ważne jest aby obrać dodatkowo z zewnętrznych warstw (łupin). One pomimo duszenia pozostaną łykowate i ciężko będzie „ładnie” jeść 😉

Upiecz więcej buraków i wypróbuj ziołowy pęczak na paście z buaraka, uzależniający pasztet, a na deser buraczany tofurnik z makiem.


Duszone pory z buraczanym hummusem i dukkah

2 porcje


4 młode pory, lub zwykłe i większe (patrz wstęp), tylko biała i jasnozielona część
oliwa lub olej rzepakowy
sól

Buraczany hummus:
1 szklanka podstawowego hummusu
1 mały upieczony burak
nasionka z jednej kapsułki czarnego kardamonu (lub zielonego, ale bardzo polecam czarny), lub 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
2 łyżeczki octu balsamicznego
oliwa, opcjonalnie

Do podania: dukkah, świeży tymianek (np. cytrynowy), oliwa, sól Maldon


Najpierw szykuję buraczany hummus (polecam go zrobić nawet dzień wcześniej, wszelkie pasty i hummusy zyskują na smaku po przegryzieniu). Nasionka kardamonu rozcieram w moździerzu lub miażdżę tępą stroną noża, a następnie wszystkie składniki hummusu dokładnie blenduję. Ewentualnie można dodać trochę oliwy i doprawić jeszcze solą.

Pory kroję wzdłuż na pół, a następnie na około 5-7cm kawałki. Na rozgrzanym tłuszczu podsmażam z dwóch stron do lekkiego zrumieniania i delikatnie solę. Następnie podlewam około 2-3 łyżkami wody, nakrywam pokrywką i duszę na małym ogniu aż będą mięciutkie i maślane, około 3-5min (lub dłużej w zależności od wielkości pora).

Gotowe pory wykładam na talerz, smaruję buraczanym hummusem i posypuję dukkah. Dodatkowo skrapiam jeszcze kapką dobrej, delikatnej oliwy oraz posypuję szczyptą grubej soli w płatkach i świeżym tymiankiem. Zjadamy na ciepło, ale na zimno są równie pyszne i spokojnie mogą robić za przystawkę na imprezie lub nawet świątecznym stole ;).

Dodaj komentarz

Blondie z ciecierzycy i mango

Blondie (kuzynka brownie) na bazie ciecierzycy z dodatkiem pysznego mango. Proste, szybkie, a bardzo dobre. Lekkie nie jest, trochę gliniaste i rozpływające się w ustach.

Read More »